Czy wzrost gospodarczy w naszym kraju przyspieszy? Prawdopodobnie tak. Wskazują na to najnowsze prognozy Banku Światowego, który szacuje, że w bieżącym roku osiągnie on 3,1 proc. (+0,6 proc. względem szacunków za 2016 r.), a w kolejnych latach odpowiednio: 3,3 i 3,4 proc. Za takie wyniki odpowiadać będzie przede wszystkim popyt wewnętrzny, a w szczególności – konsumpcja prywatna.

Flagowy raport Banku Światowego Global Economic Prospects przynosi zatem dość pomyślne dla nas wieści, ale warto pamiętać, że jeszcze nie tak dawno, bo w październiku 2016 r., prognozy formułowane przez ekspertów były lepsze. Szacowano wówczas, że tegoroczny wzrost gospodarczy w Polsce osiągnie 3,4 proc., a w kolejnym roku będzie o 0,1 proc. wyższy. Co zadecydowało o tym obniżeniu? Przede wszystkim słabsza niż zakładano wcześniej dynamika inwestycji.

Jeżeli chodzi natomiast o globalny wzrost gospodarczy, to Bank Światowy zakłada, że przyspieszy z 2,3 proc. w minionym roku do 2,7 proc. W przypadku gospodarek rozwiniętych szacunki wskazują na wynik oscylujący wokół 1,8 proc., a kraje rozwijające się mogą liczyć na przyspieszenie z 3,4 proc. do 4,2 proc., za co w największym stopniu podziękować należy umiarkowanym wzrostom cen surowców.

Na szybszy wzrost gospodarczy na świecie wpływać może luźniejsza polityka fiskalna w największych gospodarkach, przede wszystkim w USA. Z drugiej jednak strony wzrostowi szkodzić może rosnący protekcjonizm w handlu.

Aktualne prognozy są jednak obarczone ryzykiem z powodu niepewności, jeśli chodzi o decyzje polityczne w największych krajach. Taka sytuacja może przedłużyć okres słabszych inwestycji w krajach o niskim, średnim i wysokim dochodzie.

Po latach rozczarowującego wzrostu, cieszymy się, że na horyzoncie widać poprawę koniunktury. Trzeba wykorzystać ten czas na inwestowanie w infrastrukturę i w ludzi, bez czego niemożliwy jest zrównoważony wzrost gospodarczy konieczny do walki z ubóstwem” – mówi Prezes Banku Światowego Jim Yong Kim.
Wiele uwagi poświęcono w raporcie ostatniemu spowolnieniu inwestycji w krajach rozwijających się, które odpowiadają za jedną trzecią światowego PKB i około trzy czwarte światowej populacji oraz światowego ubóstwa. Wzrost inwestycji spowolnił tam do 3,4 procent w 2015 r. z 10 procent w roku 2010. W 2016 r. prawdopodobnie spowolnił o kolejne 0,5 punktu procentowego.
Spowalniające inwestycje to po części korekta z wysokich poziomów notowanych przed kryzysem. Jednak zjawisko to pokazuje także pewne przeszkody, z którymi kraje rozwijające się muszą się borykać, takie jak niskie ceny ropy (dla eksporterów), spowalniające bezpośrednie inwestycje zagraniczne (dla importerów surowców), a także wysokie zadłużenie prywatne oraz ryzyko polityczne.
Pomagamy rządom stwarzać sektorowi prywatnemu możliwości inwestowania tak, aby budowany kapitał stawał się częścią globalnej infrastruktury. Bez nowych dróg, prywatny sektor nie będzie inwestował w nowe budynki. Bez nowej przestrzeni do pracy połączonej z przestrzenią do życia, miliardy ludzi, którzy chcą stać się częścią nowoczesnej gospodarki, tracą szansę na budowanie swoich kompetencji” – mówi główny ekonomista Banku Światowego Paul Romer.
Kraje rozwijające się eksportujące surowce wzrosną w tym roku o 2,1 procent po bardzo słabym wyniku na poziomie 0,3 procent w roku ubiegłym, ponieważ odbiły się ceny surowców, a gospodarki Rosji i Brazylii powróciły do wzrostu.

Kraje rozwijające się importujące surowce z kolei powinny rozwijać się w 2017 r. w tempie 5,6 procent, nieco wolniej niż 5,7 procent z roku 2016. Chiny będą kontynuować ścieżkę skoordynowanego spowolnienia do poziomu 6,5 procent. Jednakże perspektywy wzrostu krajów rozwijających się są słabsze ze względu na spowolnienie w światowym handlu, niższe inwestycje i słaby wzrost produktywności.

Jeśli chodzi o gospodarki rozwinięte, wzrost w Stanach Zjednoczonych ma przyspieszyć do 2,2 procent ze względu na przyspieszenie w sektorze przemysłu i wzrost inwestycji po słabym roku 2016. Najnowszy raport analizuje jak proponowane rozluźnienie fiskalne i inne polityki planowane w Stanach Zjednoczonych mogą wpłynąć na globalną gospodarkę.

Zmiany w polityce gospodarczej Stanów Zjednoczonych, ze względu na ich rolę w całej gospodarce światowej, mogą mieć ogromne znaczenie. Bardziej ekspansywna polityka fiskalna może w krótkim okresie spowodować szybszy wzrost gospodarczy zarówno w USA jak i za granicą, jednak zmiany w polityce handlowej i inne mogą zrównoważyć te korzyści. Ponadto większa niepewność w innych dużych gospodarkach może mieć również negatywny wpływ na światowy wzrost” – mówi Ayhan Kose, dyrektor w Banku Światowym.
Szybki kontakt

Jeśli masz jakieś wątpliwości lub pytania, pisz śmiało.

Not readable? Change text.